Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 maja 2020

Jak zrobić kartkę w kształcie diamentu

Spotkaliście się kiedyś z kartką w kształcie diamentu?
Nie jest to do końca diament o jakim myślimy, ale troszkę go na pewno przypomina.
Kartkę przygotowałam w formie inspiracyjnego tutorilau na blogu Craft Style. Tu pokażę Wam tylko efekt końcowy, jeśli jesteście ciekawi jak zrobić taką kartkę zapraszam TU.  Dokładnie opisałam krok po kroku jak ją wykonać.
Kartka jest nieduża i nie ma w niej miejsca na wpisanie życzeń, ale może stanowić doskonały dodatek do prezentu. Można ozdobić ją tekturką "Dziękuję" lub "dla Ciebie". Może też być imienną wizytówką ustawioną na stole, ponieważ jej konstrukcja pozwala na postawianie kartki.




Zajrzyjcie jeszcze na blog Craft Style, znajdziecie tam ciekawą propozycję - Produkt Miesiąca (PM), który będzie towarzyszył naszym pracom inspiracyjnym. Poza tym PM będzie dostępny w sklepie z 20% rabatem, a prace w wykorzystaniem PM mogą wziąć udział w konkursie.

Dzisiaj żegnam się już z Wami.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających w moje skromne progi.
Życzę dużo zdrowia i miłego weekendu.
                                                                        Alina 

niedziela, 4 października 2015

Moje gotowanie - zapraszam na ciasto ze śliwkami

Kolejny miesiąc kolorowej zabawy u Danutki, tym razem bardzo na czasie, bo przecież październik to pełnia śliwkowego sezonu. 

Uwielbiam śliwki pod każdą postacią - surowe owoce, suszone lub przetworzone. 
Śliwki dostarczają wielu składników niezbędnych dla naszego zdrowia: wspomagają układ nerwowy, chronią przed rakiem oraz przed wolnymi rodnikami, stabilizują ciśnienie, są źródłem miedzi, która chroni serce i zapobiega chorobom układu krążenia, wzmacnia odporność, poprawia pamięć i koncentrację. 
Suszone śliwki są bardziej kaloryczne od świeżych, ale zdecydowanie poprawiają perystaltykę jelit, więc warto je zjadać w niewielkich ilościach nawet podczas odchudzania, ponadto wzmacniają kości, zmniejszając ryzyko złamań i osteoporozy.
Warto więc sięgnąć po te owoce, zarówno świeże, jak i suszone, ponieważ są zdrowym zamiennikiem słodyczy i do tego fajną przekąską. Jedynie chorzy na cukrzycę powinni na nie uważać.

Zastanawiam się jaką pracę wykonać w śliwkowym kolorze, ale na razie chciałabym zaprosić Was na kruchy, śliwkowy placek J

Produkty potrzebne do wykonania ciasta:
  • kostka masła
  • 3 szklanki mąki - dałam po połowie zwykłą i pełnoziarnistą 
  • 6 jajek
  • pół szklanki cukru
  • cukier waniliowy
  • proszek do pieczenia 


Na stolnicy wymieszałam wszystkie suche produkty i połączyłam je z masłem siekając wszytko nożem

Dodałam żółtka i zagniotłam ciasto. Z białek później ubiłam pianę, którą wyłożyłam na owoce



Gotowe ciasto podzieliłam na dwie części i w woreczkach włożyłam do zamrażarki. W zamrażarce ciasto może leżeć nawet kilka dni


Kiedy ciasto chłodziło się w zamrażarce zrobiłam na obiad knedle śliwkowe z ciasta serwo- ziemniaczanego. Ciasto z dodatkiem sera jest delikatniejsze - polecam spróbować  J
Knedle - palce lizać  J


Zmrożone ciasto ścieram na tarce do jarzyn, wykładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i zapiekam ok 20 minut w piekarniku  rozgrzanym do 180 stopni, ciasto powinno mieć lekko złoty kolor




Kiedy ciasto troszkę przestygnie wykładam połówki śliwek, posypuję je cynamonem i przykrywam pianą z białek ubitą na sztywno z dodatkiem cukru. Ilość cukru w cieście i w pianie zależy od dodawanych owoców, gdy są kwaśne daję więcej cukru, do słodkich śliwek dałam pół szklanki



Na wierzch daję drugą cześć zmrożonego ciasta startą na tarce i wstawiam ciasto do piekarnika na około 40-50 minut. Piekarnik ustawiam na 180 stopni, ale zaglądam do ciasta, czy nie przypieka się za mocno.

Ciasto i knedle wyszły pyszne J Szkoda, że nie mogę przesłać wirtualnie smaku i zapachu, musicie więc uwierzyć mi na słowo J


Dziś przy pięknej, słonecznej pogodzie kawa i ciasto na tarasie J


Ciasto śliwkowe nie jest Carvingiem, ale mam nadzieję, że Danusia skusi się na kawałek, a i Stefanowa przyjaciółka również nim  nie pogardzi J
Danusiu myślę, że ostatnie zdjęcie będzie dobre do kolażu i przepraszam, że nie dałam go na początek, po prostu nie pasuje mi tam J

Załączam banerek i zapraszam do wspólnej zabawy 


Jeśli upieczecie ciasto korzystając z przepisu chwalcie się.
Do ciasta można dodać wszystkie owoce. Pyszne jest z truskawkami i wiśniami, ale gdy owoce są bardzo soczyste, część piany wykładam pod nie. Można też owoce wymieszać z pianą - jak kto woli

                                           Życzę smacznego i pozdrawiam Alina J

sobota, 12 września 2015

Jak zapakowałam czekoladę

Witam serdecznie wszystkich gości odwiedzających mojego bloga, mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie J
Dziś prosty kursik na czekoladownik - zapraszam J

Czekolada niby nic wielkiego, ale kiedy staje się częścią prezentu warto zadbać, o to, aby była ładnie opakowana.
Taka okazja nadarzyła się ostatnio, mój siostrzeniec skończył właśnie 14 lat, a prezentem urodzinowym miał być składkowy telewizor. 
Adam jest wielbicielem czekolady z orzechami, więc postanowiłam właśnie do niej dołączyć pieniążki i przekazać ten prezent w ozdobnym pudełeczku. 

Pudełeczko wykonałam z Brystolu firmy Canson w kolorze ecru. Najpierw na bigownicy zaznaczyłam miejsca zagięcia, potem wycięłam kształt pudełka i posklejałam.  
  



Tak wyglądało pudełko po sklejeniu. Teraz pora ozdobienia go.


Ponieważ to pudełko dla chłopca, wybrałam papiery w kolorze brązu, zrezygnowałam też z dużej ilości ozdobników, bo który chłopiec i do tego nastolatek to lubi? J
Tak wyglądało gotowe pudełko




Pudełeczko na czekoladę jest bardzo proste do zrobienia i mam nadzieje, że zachęcę kogoś do jego wykonania. Myślę, że tak opakowana czekolada może  być doskonałym dodatkiem do każdego prezentu, może też zastąpić kartkę z życzeniami.





                          Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia
                                                                                            Alina J

wtorek, 19 maja 2015

Moja hortensja :)

O ślubie Magdy i naszym prezencie w formie albumu pisałam już TU.
Umówiłyśmy się z koleżankami, że każda zrobi jedną kartkę z życzeniami. Ja oprócz kartki zrobiłam jeszcze okładkę do naszego albumu. Podczas rozmów dowiedziałam, że bukiet ślubny zrobiony będzie z kwiatów hortensji i  taki własnie kwiat postanowiłam zrobić na okładkę. Zaczęłam przeglądać strony z kwitami hortensji, aby zobaczyć dokładnie jak wyglądają. Trudno jest wiernie odtworzyć kwiat, ale postarałam się zrobić to najlepiej jak potrafię


                                                        Biała odmiana hortensji 

Tak wygląda okładka do naszego albumu i moja papierowa hortensja

                                     

                                     


To obie kartki, które zrobiłam do albumu, górna karta to moje życzenia dla młodej pary, dolna - okładka albumu


Tak wygląda gotowy albumik.. Pięknie wstążką związała go Jola, a obok albumiku leżą ciasteczka upieczone przez Kasię

Jak zrobiłam swoją hortensję? 
Zapraszam na krótką fotorelację. 
Drobne kwiatki potrzebne do wykonania hortensji wycięłam szybciutko dzięki wspaniałemu urządzeniu jakim je ploter. Piałam już o tym TU

Środki wyciętych kwiatków pomalowałam żółtą i zieloną kredką akwarelową  

Spryskałam kwiatki wodą i rozprowadziłam kredkę pędzelkiem, po czym poskładałam je, zgniotłam i pozostawiałam do wyschnięcia. Nigdy nie pozwalam wyschnąć kwiatkom zupełnie gdyż papier staje się twardy i trudniej się go rozkłada




Po wyschnięciu rozłożyłam kwiatki i uformowałam je dłutkiem kulkowym na piankowym, miękkim podłożu

Uformowane kwiatki przykleiłam do czubka odciętego ze styropianowego jajka moim ulubionym klejem Magic'iem (nie mam pojęcia jak to zapisać poprawnie :)) Kwiatki utworzyły piękną hortensjową kulę


Mm nadzieje, że przyda się Wam mały kurski na hortensję. Jeśli spróbujecie zrobić ją w ten sposób napiszcie i podzielcie się swoimi spostrzeżeniami i opiniami 

Zapraszam Was również na Linkowe Party 4 do Diany, możecie tam zareklamować swojego bloga oraz poznać nowe ciekawe blogi  

Pozdrawiam i życzę miłego dnia 
Alina

sobota, 14 marca 2015

Exploding box z tortem urodzinowym

Jakiś czas temu zaczęłam moją zabawę z urodzinowym pudełkiem typu exploding box. Pudełeczko miało być na 90 urodziny pewnej uroczej pani, która jest moją ciocią J
Zaplanowałam, że w pudełku znajdzie się tort składający się z trzech warstw. Do projektu użyłam brystolu Canson w kolorze ecru i bordo, dziurkaczy, wykrojników, folderu do embossingu, taśmy z koralikami  oraz wstążki. w pierwszej wersji kolorystycznej miały być jeszcze białe dodatki, ale nie pasowały mi, więc je usunęłam.


Pracę zaczęłam od wycięcia pudełka z kartonu w korze ecru o standardowych wymiarach każdego z boków 10x10 cm i wykonania przykrywki do pudełka.





Kolejnym etapem było przygotowanie tortu, który będzie składającego się z trzech owali. Elementy ozdobiłam w płytce embossingowej







I przyszła pora na kwiatki, uwielbiam je robić. uważam to za najlepsza zabawę. Ponieważ tort nie jest zbyt duży, kwiatki tez muszą być małe. Wybrałam do ich wykonania  trzy dziurkacze o najmniejszy rozmiarze -1,5 cm. Z elementów wyciętych dzięki tym dziurkaczom powstały pączki i dwa rozmiary kwiatków. Oczywiście kwiatki po wycięciu spryskiwałam wodą i delikatnie zgniatałam, a po wysuszeniu i rozprostowaniu formowałam za pomocą dłutka kulkowego do embossingu.




Teraz kolej na przystrojenie torta i posklejanie wszystkich elementów.
Tak prezentuje się gotowe urodzinowe pudełeczko






Chciałbym dożyć tak pięknego wieku i mieć tyle wigoru co szanowna jubilatka, której życzę wraz z wszystkimi nie 100, lecz przynajmniej 150 lat  J



Pozdrawiam wszystkich cieplutko w ten ponury dzionek i życzę miłego weekendu  J

                                                                                                                                      Alina