piątek, 24 lipca 2015

I jeszcze raz w ślubnym klimacie


Tym razem kartka w odcieniach bieli na ślub Justyny i Mariusza

Nie będę się rozpisywać.
Kartka wykonana z białego brystolu firmy Canson i dawno temu zakupionemu papieru scrapowego.
Kwiatki zrobione samodzielnie, oczywiście wycięte wykrojnikami, troszkę wody, mgiełki i farbek akrylowych. W środku kieszonka na pieniążki, ale nie zrobiłam zdjęcia, choć miałam taki zamiar J
Okienko w pudełeczku wycięte przy użyciu plotera  







Pozdrawiam serdecznie
                                                                                                  Alina J

sobota, 18 lipca 2015

Boksik dla Gosi i Maćka

Jak ten czas szybko mija ........
                              ....... dzieci nam podorastały tylko my nadal młodzi J

Gosia, tak niedawno mała dziewczynka, właśnie stanęła na ślubnym kobiercu, w pięknej sukni koloru śmietany z bukietem wspaniałych czerwonych gerber w ręku. 
Mama Gosi poprosiła o zrobienie pudełeczka na ten ważny dzień. W pudełeczku oprócz życzeń dla młodych umieściłam trzy kieszonki zamykane na maleńkie magnesiki. W jedej z kieszonek znalazły się pieniądze na podroż poślubną, w drugiej pieniądze na ulubiony trunek dla zięcia, w trzeciej pamiątkowa bransoletka dla córki. Kieszonki  z prezentami dla Gosi i Maćka połączyłam symbolicznym sznureczkiem z bardzo wymownym tekstem Jana Pawła II: "Dotąd dwoje, lecz jeszcze nie jedno. odtąd jedno, choć nadal dwoje."  W kieszonce dla Gosi jest kartonik na bransoletkę, której przymocowaniem zajęła się mama panny młodej, dlatego też nie mam zdjęcia gotowego kartonika, tu musi zadziałać Wasza wyobraźnia J

Exploding box wykonany jest z brystolu Canson w kolorze ecru i czerwonym. W środku znajduje się moja ulubiona altanka firmy Crafty Moly. Oczywiście do udekorowania użyłam moich niezastąpionych, kochanych wykrojników. samolot wyciął polterek, a suknię i garnitur wycięłam nożyczkami.   


... Ty i ja spośród tysięcy
Mocno trzymamy się za ręce.
Niezwykły dzień, doniosła chwila
I szept nieśmiały: miły... miła...
Odtąd już razem zawsze i wszędzie
Tak miało być i tak niech będzie.
                                                                       B. Leśmian









Zgłaszam pracę do cyklicznej, kolorowej zabawy u Danutki 


Danutka po raz pierwszy zaprosiła do udziału w zabawie dokładnie rok temu, piątego lipca. Ja dołączyłam do kolorystek w niebieskim styczniu i zaprezentowałam biało-niebieską kartkę urodzinową.
Pomarańczowy luty, to kolejna kartka, tym razem powitalno-gratulacyjna dla maleńkiej Klary i jej rodziców.
Zielony marzec zaprezentował się ażurowym jajkiem w tymże kolorze.
Fioletowy kwiecień, to jedno z moich ulubionych pudełeczek z kompletem szydełkowych podkładek.
Maj w kolorze ecru, to kolejna kartka, tym razem na ślub Magdy i Bartka.
W czerwcu z braku czasu i pomysłu na pracę opuściłam zacne grono, ale w tym miesiącu wracam do Was z pracą kolorze ecru z dodatkiem czerwonego.

Danusiu dziękuję Ci za tą wspaniałą zabawę, która łączy blogerki, daje możliwość poznania wspaniałych ludzi i ich twórczości  J     

Życzę młodym wszystkiego najlepszego na wspólnej drodze przez życie J

Pozdrawiam w ten upalnym lipcowy wieczór
                                                                                Alina 

poniedziałek, 6 lipca 2015

DLWC po raz piąty

W dniach 3-5 lipca po raz piąty odbyły się we Wrocławiu Dolnośląskie Letnie Warsztaty Craftowe. Atmosfera była bardzo gorąca nie tylko ze względu na odbywające się tam spotkania, warsztaty, pokazy, zakupy itp. Temperatura podczas tego weekendu biła wszelkie rekordy, ale nikt się nie poddawał. 
Spotkałam tam kilku starych znajomych, poznałam nowych oraz wzięłam udział w dwóch warsztatach: malowanie na jedwabiu i bransoletka z koralików tkana na krośnie J  
Obie techniki bardzo mi się spodobały i to chyba na moją zgubę J

Warsztat "Malowania na jedwabiu" prowadziła Bożena Milewska, wspaniała, bardzo miła, pełna cierpliwości kobieta. Pokazała i wytłumaczyła na czym polega technika po czym przystąpiłyśmy do pracy. Dopiero podczas malowania tła zrozumiałam jak powinno się łączyć kolory. Praca moja nie jest może wielkim dziełem sztuki, ale to moja pierwsza praca wykonana ta techniką i jestem z niej dumna. Apaszkę, którą pomalowałam można nosić jako ozdobę na szyi lub po założeniu specjalnej zapinki jako bransoletkę 








Warsztat "Bransoletka z koralików tkana na krośnie" poprowadziła Calista. Każdy z uczestników kursu otrzymał krosno wykonane metodą "chałupniczą", ale solidne i pomysłowo wykonane. Śruby umożliwiają nałożenie osnowy w odpowiednich do wielkości koralików odstępach, z dowolną ilością nitek, poza tym jest stabilne i wygodne podczas pracy. Po krótkim wprowadzeniu każdy zaprojektował swój własny wzór i przystąpił do jego wykonania pod czujnym okiem Oli.  






Wiem, że za luźno, ale to przecież pierwsza moja praca, wykonana w warunkowych warsztatowych. Bardzo podoba mi się ta technika, bo jest prosta i umożliwia utkanie ciekawej bransoletki.

I to byłoby na tyle, 5 DLWC przeszły już do historii, jeśli macie ochotę zobaczyć jak było zapraszam na relację zdjęciową: piątek, sobota i niedziela, a ja zaczynam odliczanie do następnego spotkania  J

Witam w moich skromnych progach Izę i zapraszam na dłuższą gościnę, może znajdziesz tu coś dla siebie J

Zapraszam do rozglądania się po blogu, zaglądania do innych postów, proszę również o pozostawienia śladu po swoich odwiedzinach w postaci komentarza J

                                                             Pozdrawiam gorąco w ten upalny lipcowy dzień J
                                                                                                                                            Alina 

środa, 1 lipca 2015

Sal - Makowy Dworek - odsłona 2

Witam na moim blogu Marii, która tworzy piękne prace wyszywając wstążeczkami. Musicie koniecznie zajrzeć na jej bloga J

Pora na drugą odsłonę wspólnego wyszywania "Makowego Dworku".
Tutaj jest jego pierwsza odsłona, zapraszam zainteresowanych.

Pracę nad obrazkiem rozpoczęłam 5 czerwca. Postanowiłam, że pierwszego dnia każdego kolejnego miesiąca będę zdawała relację z postępów w wyszywaniu.
Zaczynając pracę nie miałam kompletu mulin. We wzorze są również miejsca wyszywane koralikami, co postanowiłam wykorzystać do zapoznania się z tą techniką haftowania.
Obecnie mam już chyba wszystko, z wyjątkiem niezbędnego wolnego czasu J


W ciągu miesiąca udało mi się wyszyć tyle:




Przypomnę tylko, że wyszywam "Makowy Dworek" na kanwie Aida 18ct muliną DMC, ilość krzyżyków w obrazku: 189x135. 

Tutaj znajdziecie informacje dotyczące wspólnego wyszywania tego pięknego obrazka J


Nareszcie cieplutko i świeci słoneczko, wyszłam więc z wyszywanką na powietrze, ale nie byłam tam sama. Ze słoneczka korzystają również moje futrzaki, a wokół kwiatków uwijają się pracowite trzmiele J






Dziękuję za odwiedziny i  wiele miłych słów pozostawionych w komentarzach.

Życzę miłych i słonecznych wakacji J

Zaglądajcie, bo już niebawem (3 sierpnia) stuknie mi roczek blogowania i szykuję dla Was mały prezencik w postaci tzw. Candy J

                                                                                              Pozdrawiam Alina J

niedziela, 21 czerwca 2015

120 urodziny

Dostaliśmy zaproszenie na niecodzienną uroczystość.
Małżeństwo kończące w tym samym czasie po 60 lat zorganizowało  przyjęcie, aby uświetnić te wspólne 120 lat J

Na tą uroczystość przygotowałam oczywiście kartkę J

Bazę kartki i kwiatki wykonałam z kartonu firmy Canson.
Prostokąt wycięty wykrojnikiem z Papieru Magicznej Kartki - arkusz z zestawu Niewinność.
Okienko w pudełeczku wycięłam na ploterku, którego stale się uczę i zachwycam się jego możliwościami, choć nie jest idealny, ale któż jest?   J







Jeszcze raz jubilatom składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe i życzę kolejnych, wspólnych  120 lat J

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze   J

                                                                              Pozdrawiam Alina 

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Box dla Sandry

Córka mojej koleżanki 6 czerwca wyszła za mąż. To ważna uroczystość w życiu każdego człowieka, a mamy podchodzą to tego bardzo emocjonalnie, dlatego też mama Sandry poprosiła mnie o zrobienie czegoś wyjątkowego na tą uroczystość. Mam nadzieję, że mi się to udało J
Sandra to dziewczyna pełna energii, kochająca zwierzęta, sztukę i podróże. Swoje zamiłowania dzieli z Piotrkiem, wybrańcem jej serca.
Pomyślałam i zaproponowałam Exploding Box.
Kolorystyka pudełeczka miała być biało-czerwono-atramentowa:
- biały - ponieważ pudełeczko miało być dołączone do ślubnego prezentu.
- atramentowy - to kolor sukni panny młodej.
- czerwony - kolor bukietu ułożonego z gerber.
Dlatego pudełeczko jest białe, a dodatki w czerwono-atramentowej kolorystyce.
Na wieczku zrobiona przeze mnie gerbera, do której wykonania wykorzystałam dziurkacze i wykrojnik - aster.
W wycinaniu elementów bardzo pomógł mi mój ploterek J
W środku pudełeczka znajduje się altanka z Crafty Moly.













Pomysł został zaczerpnięty z internetu, ale potrafię napisać kto jest jego autorem, ponieważ w internecie są setki zdjęć podobnych pudełeczek, zainspirowałam się kiedyś przeglądając je, ale nie wzorowałam się na żadnym konkretnym. Na jaki cel mają być przeznaczone pieniądze zdecydowała mama panny młodej, a moja koleżanka.

Witam w moich skromnych progach Iwonkę J

Zapraszam również do Diany na Linkowe Party, gdzie można pochwalić się swoja twórczością oraz poznać wiele ciekawych blogów



Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze J

Pozdrawiam serdecznie 
                                                                              Alina  J


piątek, 5 czerwca 2015

Sal - Makowy dworek, odsłona 1

Moja wielka miłość do xxxx-ków trwa już wiele lat. Zaczynałam wyszywanie na podmalowanej kanwie. W naszym kraju dostępna była wówczas jedynie mulina Ariadna w bardzo ograniczonej barwie kolorystycznej. Muszę się przyznać, że z tamtych czasów mam schowaną tylko jedną pracę, a właściwie cykl: Cztery pory roku. Wszystkie pozostałe oddałam w dobre ręce pewnej pani, która nie pozwoliła mi ich wyrzucić  J
Kilka lat temu zaczęłam wyszywać tzw. haftem liczonym na kanwie Aida, wówczas poznałam również mulinę francuskiej firmy DMC, której wierna jestem do dziś. 

Zapisałam się na wspólne wyszywanie obrazka zatytułowanego "Makowy dworek" i dziś właśnie rozpoczęłam nad nim pracę. W schemacie jest kilka miejsc, które można wyszyć koralikami, więc zamówiłam je wraz z muliną, będzie małe urozmaicenie J

"Makowy dworek" - rozmiar obrazka: 189x135 krzyżyków, będę wyszywała na kanwie Aida 18ct, muliną DMC i koralikami Preciosa. Nie mam jeszcze kompletu mulin, ale z tego co miałam w swoich zasobach mogę zaczynać. 
Tak obecnie wygląda moja praca 



I banerek dla zainteresowanych


Sama ciekawa jestem efektu końcowego, ale na to trzeba będzie troszkę poczekać, mam jednak nadzieję, że uda mi się wyszyć do końca roku J

Dziękuję za odwiedziny J
Zapraszam do innych moich postów oraz do śledzenia postępów w wszywania Makowego dworku

                                                                                       Pozdrawiam Alina J