piątek, 29 grudnia 2017

Grudniownik z Fabryką Weny

Na początku grudnia wybrałam się do Legnicy, gdzie w Fabryce Weny pod okiem samej szefowej, Dżoaśki, zabrałyśmy się za Grudniowniki. 
Dżoaśka jak zawsze, doskonale przygotowała warsztat pracy i wszystkie  niezbędne materiały. Atmosfera warsztatów tradycyjnie twórcza i niezwykle serdeczna - jak to w Fabryce Weny :) 
Z ogromnym zapałem przestąpiłyśmy do cięcia, klejenia, dopasowywania ......
.... i 6 godzin pracy minęło nie wiadomo kiedy. 
W pracy wykorzystałyśmy świąteczne papierki Lemon Craft - Christmas Carols. Nie obyło się oczywiście bez pięknych tekturek Fabryki Weny. Do tego tusze, brokaty, pudry do embossingu, farby ..........
...... i nie pamiętam co jeszcze  :)

Efekt mojej pracy zobaczcie sami













Teraz pozostało już tylko wybrać, wywołać i wkleić świąteczne zdjęcia, co zrobię z wielką ochotą  :) 

Spacerując po Legnicy natknęłam się na ciekawą rzeźbę. Jest to Julek - rzeźba przedstawiająca chłopca z dużym tornistrem na plecach. Julek jest pierwszą rzeźbą z cyklu "Dzieci Legnicy", której autorem jest niestety nie żyjący już legnicki artysta Edward Mirowski. Bardzo zaintrygowała mnie ta postać i postanowiłam uwiecznić ją na zdjęciu.


Stary Rok odchodzi już od nas, do drzwi puka Nowy. Chciałabym  życzyć Wam i sobie aby był spokojny, aby otaczali nas serdeczni i życzliwi ludzie oraz żeby nie zabrakło nam zdrowia i siły na realizację marzeń.
Tym postem zamykam Rok 2017. Nie czynię żadnych postanowień, nie robię planów, ponieważ i tak zazwyczaj nie są realizowane, a przyczyniają się do niepotrzebnej frustracji. Co ma być to będzie :)

Szampańskiej i upojnej nocy Sylwestrowej oraz zabawy do białego rana

                                                                                          Alina 

sobota, 23 grudnia 2017

Boże Narodzenie 2017



Czas świątecznych oczekiwań i przygotowań dobiega końca. Już jutro, gdy zabłyśnie pierwsza gwiazdka, zasiądziemy do uroczystej wigilii.

U mnie w domu tradycyjnie bez wielkiej "spiny". Wyleczyłam się z tego już kilka lat temu. Przecież czas świątecznych przygotowań to czas radości i oczekiwania, a nie harówki i nerwów, bo coś nie zrobione na czas.
Uwielbiam przygotowywać świąteczne dekoracje i kartki. Lubię przygotowywać i dawać prezenty. Często są to prezenty ręcznie robione, jednak nie zawsze robię je sama. Czasem wymieniam lub kupuję u koleżanek rękodzielniczek.
W tym roku miałam jeszcze zrobić kalendarze z Fabryki Weny jako prezenty, ale zabrakło mi czasu, więc zrobię je dopiero po świętach i będą noworocznymi prezentami :)

Zapytacie może - "A porządki?" Przecież trzeba okna pomyć, dywany potrzepać!!!!
A ja zapytam - "Po co!?" Sprzątam przecież regularnie i okna myję w miarę potrzeby, a nie dlatego, że idą święta. Dywanów nie mam i jest mi z tym dobrze :)

Pozostają jeszcze zakupy i gotowanie.
Z zakupami dziś nie ma problemów i można zrobić je znacznie wcześniej. Nie zostawiam tego na ostatnią chwilę, bo przed samymi świętami ludzie dostają amoku, a kolejki w sklepach nie mają końca.
Większość potraw wigilijnych można przygotować wcześniej i myślę, że większość z Was ma to już za sobą  :)
Dzięki tym zabiegom w wieczór wigilijny zadowolone i niezbyt zmęczone możemy wraz z naszą kochaną rodzinką zasiąść do uroczystej kolacji :)

W tym roku zrobiłam kartki z poinsecją, odrobiną brokatu i gwiazdką oraz kilkoma zielonymi elementami wyciętymi dzięki wykrojnikom. Papiery, to zazwyczaj resztki z różnych, niekoniecznie świątecznych wzorów różnych firm.
Poinsecje zrobiłam z białego foamiranu, pokolorowanego tuszami Latarni morskiej. Przyznam się Wam, że odciski od turlania miałam przez kilka dni, ale byłam z siebie dumna bo wyszła niezła gromadka.
Zobaczcie sami :)



No i czas na moje karteczki :)







Zmierzyłam się w tym roku po raz pierwszy z Grudniownikiem. Świąteczny album zrobiłam pod okiem Joanny - Dżoaśki z Fabryki Weny i na pewno napiszę o tym, ale chyba dopiero po świętach. Jest to mój pierwszy album zrobiony od podstaw, ale na pewno nie ostatni :)


Życzę Wam spokojnych, radosnych świtą w rodzinnej atmosferze i wiele szczęścia oraz spełnienia marzeń w nadchodzącym roku :)

Alina 

sobota, 9 grudnia 2017

Choinkowe warsztaty z Agą C.

Już nieraz pisałam o warsztatach. Już w niejednych wzięłam udział. Każde spotkanie jest inne,  każde przynosi nowe umiejętności oraz nowe znajomości. Jednak niezmienna jest cudowna warsztatowa atmosfera, pełna radości, weny i spełnienia :)
Tym razem wybrałam się do Legnicy na spotkanie z Agą C. w Fabryce Weny. Uwielbiam to miejsce i jego właścicielkę Joannę. Lubię też bardzo spotkania z Agą. Myślę też, że większość z Was zna piękne prace Agi. Jej choinka zauroczyła mnie już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz udało mi się wybrać na choinkowe warsztaty :)
I tu chyba nic więcej dodawać nie muszę, jedynie wypada zaprosić do obejrzenia zdjęć :)












Atmosfera warsztatów jak zwykle cudowna. Choinki również cudowne i  jak tylko znajdę wolną chwilkę popełnię jeszcze niejedną :)

Powoli przygotowujecie się do już świąt. Nie pozwólcie aby te przygotowania stały się bezsensowną bieganiną, generalnymi porządkami i przygotowaniami dziesiątek potraw, których nikt nie chce jeść. Święta i przygotowania do nich to okres radości i miłości i niech taki będzie w Waszych domach :)

Pozdrawiam cieplutko, choć  dzisiaj na dworze mroźno  i  własnie sypnęło śniegiem   :)
                                                           
                                                                                                  Alina
   

piątek, 1 grudnia 2017

Czekoladownik z sentencją

Pudełko na słodką, czekoladową przekąskę? Dlaczego nie!
Przecież czekolada opakowana w eleganckie pudełko lepiej smakuje  :)

Sentencja na pudełku pochodzi ze znanej wszystkim książki, niekoniecznie przeznaczonej dla dzieci, choć przez wielu za taką uważanej - "Mały książę" francuskiego pisarza i poety Antoine de Saint-Exupery

Papier, to dwustronny UHK Gallery - Wedding Morning - Wedding Ring.
Kwiaty z foamiranu - meczę tę piankę i wydaje mi się, że powoli zaczyna mnie słuchać :)
Tradycyjnie trochę wykrojnikowych elementów - listki i zielone dodatki, ozdobna, prostokątna ramka ze złotego papieru i banerek. Do tego wstążka ...
I tak oto prezentuje się całość:









Słodka przekąska już zjedzona, ale pudełko zostało, może się jeszcze kiedyś przyda i powędruje jako eleganckie opakowanie do następnej miłej osóbki :)

                                                              Pozdrawiam serdecznie Alina 

sobota, 18 listopada 2017

Teresa odchodzi na emeryturę :)

Gdy ktoś ze znajomych w pracy odchodzi na emeryturę zaczynamy zdawać sobie sprawę z upływu czasu. Jakiż to smutny dla nas moment, gdy żegnamy koleżankę odchodzącą na zasłużony wypoczynek.  Nie wspomnę już o nutce zazdrości :)
Na szczęście koleżanka w dobrym zdrowiu, cieszy się, że wreszcie będzie miała czas dla siebie i na swoje robótki. Troszkę jej zazdroszczę   :)

Do zrobienia kartki tradycyjnie wykorzystałam scrapowy papier, ale niestety nie zapisałam jaki. A że kartka robiona była w czerwcu, teraz nie mogę sobie przypomnieć. Stawiam na Magiczną Kartkę, ale nie mam pewności.
Kwiaty wykonane z foamiranu. Nie opanowałam go jeszcze zbyt dobrze, ale staram się. Pianka nie zawsze chce mnie słuchać, a płatki czasami wyginają się w inną stronę niż bym chciała, ale trenuję i mam nadzieję ją ujarzmić  :)
Kilka elementów wyciętych wykrojnikami, troszkę gazy, wstążki i sznurka. Na koniec pudełko z okienkiem  i całość przedstawia się tak:








Bardzo spodobał mi się fragment tekstu piosenki "Chwile czekania" śpiewanej prze z Jana Kaczmarka:

"...Najpiękniejsze jest to, co przed nami,
co nam przyjdzie dopiero przeżyć,
co się zjawi z nowymi wiosnami,
by nam życie cudownie odświeżyć..."


Pomyślałam, że tekst ten idealnie pasuje do sytuacji i umieściłam go na tagu dołączonym do kartki.





Pozdrawiam serdecznie i wracam do ulubionych papierków i znienawidzonych papierzysk - to te co do pracy :)

                                                                           Alina